Skip to main content

Melencolia, Krakww 2007

ALBRECHT DÜRER

Dürer Speaks with the Master
Dürer Draws His Mother
„Melencolia I”
* * * And now, looking at my hands
* * * Did you too see the danger in beauty?
Journey
* * * So many things can be described
The Apocalypse
* * * Strolling dozens of galleries I found

Letters to the Old Masters

Letter to Francisco Goya
Letter to Hieronymous Bosch
Rembrandt’s Self-Portrait
* * * Try not to work by candlelight
To
Painting
Bouquet
Velásquez
Vermeer van Delft
Letter to Van Gogh
Letter to Claude Monet
A Linoleum Print for Józef Gielniak
Max Ernst, Bottle

Dedications

Ithaca
Daedalus
Power
* * * What can I tell you, friend?
* * * That unrealisticness of the real full
* * * Amidst the great questions stirs a tiny response.
Hourglass
* * * The shadow of my hand lifts the shadow of a glass
* * * We’ll kindle the time in our clock
Interview with Orpheus
The Light Collector
* * * Mama

Opinions about poetry

In polish

Wiersze z pracowni malarskiej. (O “Melencolii” Grzegorza Steca) – Jarosław Petrowicz [2008]

Ostatni tomik Grzegorza Steca “Melencolia” wydano estetycznie. Książka zatopiona w czerni (…) zawiera trzydzieści cztery wiersze i jedenaście reprodukcji obrazów olejnych autora, wydrukowanych na dobrej jakości kredowym papierze. Zaprezentowane w zbiorze malarstwo Steca przykuwa uwagę zagadkowością i tajemnicą. Dominuje w nim czerń, przez którą przebija się światło. Krakowski poeta-malarz, urzeczony arcydziełami swojego mistrza – Albrechta Dürera, stara się wydobyć sens rzeczywistości, czasem rezygnując z bogactwa kolorów, zawężając paletę do “skali odcieni czerni”.

Złe światło – Katarzyna Zdanowicz-Cyganiak [2007]

Melencolia to drugi tom poetycki Grzegorza Steca, którego wiersze powstałe w wyniku fascynacji literaturą, malarstwem i życiem, demaskują nie tylko wzajemne powiązania pomiędzy tymi przestrzeniami, ale również wpisaną w nie tajemnicę. Tytuł tej znakomicie opracowanej pod względem edytorskim książki, ilustrowanej pracami samego autora, stanowi nawiązanie do słynnego dzieła Alberta Dürera – zresztą cała konstrukcja tomu opiera się na wyraźnej inspiracji i dialogu dwu dziedzin sztuki. Ale tom Melencolia jest nie tylko opowieścią malarza o poezji, to oryginalny dziennik twórczy, rozmowa tocząca się w dwóch wymiarach, wykorzystująca poezję i malarstwo w tym samym celu, z identycznymi intencjami – zbliżenia się do prawdy, także tej najbardziej osobistej i z reguły najtrudniejszej.

Ziarenkiem piasku dusi się klepsydra… – Magdalena Jakubczak (2007)

– Stec składa się z dwóch stron – nie może malować nie pisząc, ani pisać nie malując (…)Tytuł „Melencolia” nawiązuje do jednej z najsłynniejszych rycin Albrechta Dürera z 1514 roku. I podobnie jak ona, jego tomik też nie daje jednoznacznych odpowiedzi. (…)„Melencolia” to tomik przełomu, jakiegoś kryzysu w życiu artysty. Podkreśla to czerń reprodukcji. Obrazy te mają charakter graficzny, ale są wykonane na pilśniowej płycie farbą olejną. Grzegorz Stec jednak nie jest artystą w czerni, choć, jak mówił Józef Baran, nowy tom jest poważny, zanurzony w niej.Melancholia była wcześniej bardziej wieloznacznym pojęciem. Określała nie tylko nastrój, ale także typ osobowości. Dlatego na rycinie Dürera może być zarówno samoświadomością artysty, jak i personifikacją melancholijnego temperamentu czy też geometrii.

Nie przeoczmy Grzegorza Steca – Krzysztof Lisowski (2002)

Krakowski malarz Grzegorz Stec wydał niedawno zbiór wierszy pt. „Nikt tu nie szuka odpowiedzi”. Jak sam lakonicznie informuje: „Wiersze te wybrałem spośród powstałych w ciągu ponad dwudziestu lat”. Pisały się na marginesie niezwykle aktywnie praktykowanego malarstwa, od uzyskania bowiem dyplomu w pracowni Włodzimierza Kunza na wydziale grafiki krakowskiej ASP w 1981 roku Stec dał się poznać jako malarz, wystawiając swoje prace w kraju (pamiętający nie istniejącą już świetną galerię Tadeusza Nyczka i Macieja Szybista „Inny Świat” przy ulicy Floriańskiej w Krakowie powinni przypomnieć sobie niektóre z eksponowanych tam obrazów) i za granicą, w Niemczech i Francji, głównie zaś w Stanach Zjednoczonych, gdzie od 1996 – prawie co roku – artysta wyraźnie zaznacza swoją obecność (Chicago, Nowy Jork, Michigan City).